Fotowoltaika i pompa ciepła razem — dlaczego to działa lepiej
Zestawienie pompy ciepła z instalacją fotowoltaiczną jest jednym z niewielu przypadków, w których dwie inwestycje realnie się wzmacniają, a nie tylko sumują. Powód jest prosty w opisie i mniej oczywisty w szczegółach.
Pompa ciepła zamienia prąd na ciepło. Fotowoltaika produkuje prąd. Razem obniżają koszt ogrzewania wyraźniej niż każde z nich osobno — ale tylko wtedy, gdy uwzględni się, w jakich godzinach i w jakich miesiącach pracuje każde z tych urządzeń.
Dlaczego samo zestawienie nie wystarcza
Instalacja fotowoltaiczna produkuje najwięcej od maja do sierpnia. Pompa ciepła zużywa najwięcej od listopada do lutego. Gdyby liczyć wyłącznie bilans miesięczny, wygląda to na rozminięcie się w czasie — i tu pojawia się nieporozumienie.
W skali roku bilans jednak działa: energia oddana do sieci latem obniża koszt energii pobranej zimą, zgodnie z zasadami rozliczeń prosumenckich. Dodatkowo w dni przejściowe — wiosną i jesienią, gdy pompa jeszcze lub już pracuje, a słońce jest wysoko — obie instalacje pracują jednocześnie, co jest najkorzystniejszym scenariuszem.
Największa korzyść: ciepła woda
To element, o którym mówi się najmniej, a który działa przez cały rok. Przygotowanie ciepłej wody użytkowej pochłania energię niezależnie od sezonu grzewczego — również w lipcu, gdy instalacja fotowoltaiczna produkuje najwięcej.
Jeśli pompa podgrzewa wodę w środku dnia, robi to praktycznie z energii wyprodukowanej na dachu. To najprostszy sposób na podniesienie zużycia własnego bez kupowania magazynu energii — wystarczy odpowiednio ustawić harmonogram.
Kolejność montażu i dlaczego ma znaczenie
Jeśli planujesz oba urządzenia, policz je razem, nawet gdy montaż ma być rozłożony na etapy. Chodzi o dwie rzeczy, których późniejsza zmiana jest droga:
- moc przyłącza elektrycznego i miejsce w rozdzielnicy — pompa istotnie podnosi zapotrzebowanie, a zwiększenie mocy przyłączeniowej to osobna procedura u operatora sieci
- dobór mocy instalacji fotowoltaicznej — instalacja policzona pod zużycie bez pompy będzie po jej montażu za mała, a rozbudowa istniejącej instalacji jest droższa niż zaprojektowanie właściwej od początku
Gdzie jest haczyk
Fotowoltaika nie naprawi źle dobranej pompy. Jeśli pompa musi grzać wodę o wysokiej temperaturze, bo grzejniki są za małe, zużyje dużo prądu — a instalacja fotowoltaiczna tylko częściowo zamortyzuje ten koszt zimą, gdy produkuje najmniej.
Kolejność myślenia powinna więc być taka: najpierw doprowadzić budynek i instalację grzewczą do stanu, w którym pompa może pracować na niskiej temperaturze, a dopiero potem liczyć, ile z jej zużycia pokryje fotowoltaika. Odwrotna kolejność prowadzi do rozczarowania oboma urządzeniami naraz.
Kiedy warto dołożyć magazyn energii
Magazyn energii ma największy sens tam, gdzie dom jest pusty w ciągu dnia, a zużycie skupia się wieczorem. Pompa ciepła zmienia ten obraz, bo potrafi zużywać energię wtedy, gdy jest produkowana — na przykład podgrzewając wodę albo dogrzewając bufor w godzinach największego nasłonecznienia.
W praktyce oznacza to, że dobrze sterowana pompa ciepła bywa tańszym sposobem podniesienia zużycia własnego niż magazyn. Jeśli rozważasz oba, warto policzyć, który z nich w Twoim profilu zużycia daje większy efekt na wydaną złotówkę.